Przeskocz do treści
Kobiety na polskim rynku pracy – odwaga, wyzwania i przyszłość | RealizujMY się
Przejdź do artykułów z obszaru PracaPrzejdź do artykułów z obszaru Wiedza

Kobiety na polskim rynku pracy – odwaga, wyzwania i przyszłość

Miejsce kobiety? Tam, gdzie sięgają jej marzenia

Wyobraź sobie młodą kobietę, która staje przed wyborem ścieżki zawodowej. Ma świetne wykształcenie, ambicje i determinację. Chce osiągnąć sukces, ale na jej drodze pojawiają się pewne przeszkody: stereotypy, luka płacowa, konieczność łączenia kariery z życiem rodzinnym, „szklany sufit”. To historia wielu Polek, które każdego dnia udowadniają, że ich miejsce jest wszędzie tam, gdzie sięgają ich marzenia, np. w zarządach firm, laboratoriach, na boiskach sportowych i w salach konferencyjnych.

Patrzy przed siebie z ekscytacją, ale też z pewnym niepokojem. Wie, że ma potencjał, który może zaprowadzić ją daleko, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę z tego, że świat nie zawsze jest otwarty i sprawiedliwy. Już na starcie słyszy szepty: „To nie jest zawód dla kobiet”, „Lepiej wybierz coś łatwiejszego”, „Prędzej czy później i tak zdecydujesz się na rodzinę, więc po co ci ta kariera?”.

Mimo tych słów idzie naprzód. Gdy staje do rozmowy kwalifikacyjnej, nie pozwala, by pytania o jej „plany rodzinne” podcięły jej skrzydła. Podczas negocjowania pensji, nie zgadza się na mniejsze wynagrodzenie, tylko dlatego, że „kobiety zwykle mniej wymagają”. A w sytuacji obejmowania stanowiska kierowniczego, nie przeprasza za swoją ambicję.

Jednak nie każda kobieta ma w sobie determinację i siłę. Są też te, które na swojej drodze spotykają bariery tak wielkie, że ich pokonanie wydaje się czymś niemożliwym. Brak wiary w siebie, toksyczne środowisko, trudna sytuacja finansowa, brak wsparcia bliskich, to wszystko sprawia, że zamiast iść naprzód, zostają w miejscu. Nie dzieje się to z powodu braku talentu czy zdolności, ale przyczyna ukryta jest w tym, że społeczeństwo nie daje kobietom wystarczającej przestrzeni do rozwoju. W konsekwencji boją się, że zostaną ocenione, że nie są wystarczająco dobre, oraz że porażka oznacza koniec marzeń.

Niektóre z kobiet rezygnują, zanim w ogóle spróbują. Wybierają „bezpieczne” ścieżki, choć ich serce podpowiada coś innego. Pracują poniżej swoich kwalifikacji, bo nie wierzą, że zasługują na więcej. Milkną podczas spotkań, choć mają świetne pomysły. Przyjmują niższe pensje, bo boją się, że wymagając więcej, stracą szansę na zatrudnienie.

Nie wszystkie kobiety mogą walczyć w pojedynkę. Dlatego tak ważne jest wsparcie, od społeczeństwa, pracodawców, innych kobiet. Wystarczy czasem jedna osoba, która powie: „Jesteś wystarczająco dobra!”, „Dasz radę!”, by odmienić czyjąś przyszłość. Potrzebujemy nie tylko silnych liderek, ale też systemowych zmian, które sprawią, że żadna kobieta nie będzie musiała wybierać między karierą a rodziną, między marzeniami a stabilnością.

Każdy krok, który stawia odważna kobieta, zmienia rzeczywistość, nie tylko jej, ale także tym, które pójdą tą samą drogą. Bo choć przeszkody są realne, to razem możemy je pokonać. A tam, gdzie dziś ktoś mówi „to niemożliwe”, jutro inne kobiety będą świętować swój sukces.

 Ciche rezygnacje: Dlaczego kobiety pozostają poza rynkiem pracy?

W społeczeństwie, które coraz głośniej mówi o równości zawodowej, wciąż istnieje zjawisko, o którym mówi się za cicho – „bierność zawodowa” kobiet. Nie chodzi tutaj o świadome wybory, lecz o sytuacje, w których  kobiety rezygnują z pracy nie dlatego, że chcą, ale dlatego, że muszą. Ich odejście z rynku pracy często nie jest spektakularnym buntem, lecz cichym, stopniowym wycofywaniem się. Dlaczego tak się dzieje? Jakie mechanizmy sprawiają, że wiele kobiet pozostaje poza rynkiem pracy, mimo chęci rozwoju i potrzeby finansowej stabilizacji?

Niewidzialne bariery: kultura, stereotypy, oczekiwania społeczne

Od najmłodszych lat dziewczynki uczą się tego, że ich przyszłość jest nierozerwalnie związana z rolą opiekunki i strażniczki domowego ogniska. Choć świat się zmienia, stereotypy wciąż pozostają silne. W wielu środowiskach nadal dominuje przekonanie, że kobieta powinna stawiać rodzinę na pierwszym miejscu, nawet kosztem własnych ambicji zawodowych. Pytania o plany macierzyńskie podczas rozmów rekrutacyjnych czy oczekiwanie, że to kobieta weźmie urlop wychowawczy, tylko pogłębiają ten problem.

Luka płacowa i brak perspektyw awansu

Nierówności płacowe są jedną z głównych przyczyn, dla których kobiety zniechęcają się do aktywności zawodowej. Jeśli na tym samym stanowisku zarabiają mniej niż mężczyźni, ich praca staje się mniej opłacalna, zwłaszcza gdy muszą jednocześnie ponosić koszty opieki nad dziećmi. Dodatkowo, w wielu branżach wciąż panuje tzw. szklany sufit, który sprawia, że kobiety rzadziej otrzymują awanse i kluczowe stanowiska. Brak perspektyw rozwoju powoduje to, że niektóre z nich decydują się na odejście z rynku pracy.

Kobiety na różnych etapach życia – różne wyzwania

Nie wszystkie kobiety mierzą się z tymi samymi trudnościami. Młode absolwentki studiów często napotykają trudności w zdobyciu pierwszej pracy, bo pracodawcy obawiają się ich potencjalnej przerwy na macierzyństwo. Matki z małymi dziećmi walczą o elastyczność zatrudnienia, aby móc godzić pracę z opieką nad rodziną. Kobiety w średnim wieku, często obciążone obowiązkami domowymi, mogą odczuwać wypalenie zawodowe i brak możliwości awansu. Natomiast kobiety po 50. roku życia zmagają się z ageizmem i trudnością w znalezieniu nowego zatrudnienia po latach przerwy.

Liderki i ambitne kobiety vs. realia rynku pracy

Warto też wspomnieć o kobietach, które mimo przeciwności losu dążą do kariery i chcą zajmować wysokie stanowiska. Niektóre z nich przebijają się przez bariery i zostają liderkami w swoich branżach. Jednak nawet one często muszą mierzyć się z podważaniem ich kompetencji, trudnościami w godzeniu obowiązków zawodowych i rodzinnych oraz brakiem wsparcia w środowisku pracy. Niektóre z nich dodatkowo odczuwają presję udowadniania swojej wartości bardziej niż mężczyźni, obejmujący te same stanowiska pracy.

Podwójne obciążenie: praca i obowiązki domowe

Nawet jeśli kobieta pracuje zawodowo, to najczęściej na niej spoczywa większość obowiązków domowych. Gotowanie, sprzątanie, opieka nad dziećmi czy starszymi członkami rodziny, to wszystko wciąż traktowane jest jako „naturalna” część kobiecej codzienności. W efekcie wiele kobiet nie wytrzymuje presji łączenia pracy zawodowej z odpowiedzialnością za dom i rodzinę. Jeśli dochodzi do sytuacji, w której jedno z rodziców musi zrezygnować z pracy, często jest to kobieta, której zarobki są niższe albo jej praca jest postrzegana jako ta „mniej ważna”.

Brak elastycznych form zatrudnienia

Elastyczność zatrudnienia, choć coraz bardziej popularna, wciąż nie jest standardem. Wiele kobiet, zwłaszcza matek, potrzebuje elastycznych godzin pracy lub możliwości pracy zdalnej. Niestety, nie wszystkie firmy oferują takie rozwiązania. Sztywne godziny pracy, konieczność długich dojazdów do biura czy brak możliwości pracy w niepełnym wymiarze godzin sprawiają, że kobiety nie mogą pogodzić obowiązków zawodowych z życiem prywatnym i rezygnują z pracy.

Brak wiary w siebie i lęk przed powrotem na rynek pracy

Długotrwała nieobecność na rynku pracy powoduje, że kobiety tracą pewność siebie. Obawiają się, że ich umiejętności nie są już aktualne, że nie nadążą za technologią oraz, że nie odnajdą się w nowym środowisku. Często brakuje im wsparcia, zarówno ze strony bliskich, jak i instytucji, które mogłyby pomóc im w powrocie na rynek pracy. Programy aktywizacyjne istnieją, ale nie zawsze trafiają do tych, które ich najbardziej potrzebują.

Co możemy zrobić?

Zjawisko „cichych rezygnacji” nie jest problemem jednostkowym, ale społecznym. Aby mu przeciwdziałać, potrzebne są zmiany systemowe, np:

  1. Wprowadzenie bardziej elastycznych form zatrudnienia,
  2. Edukacja i wsparcie kobiet w zakresie negocjowania wynagrodzeń i rozwoju zawodowego,
  3. Zmiana podejścia pracodawców do urlopów rodzicielskich, tak, aby mężczyźni równie często z nich korzystali,
  4. Promowanie równomiernego podziału obowiązków domowych,
  5. Zwiększenie dostępności żłobków i przedszkoli,
  6. Walka z ageizmem na rynku pracy i większe wsparcie dla kobiet po 50. roku życia.

Każda kobieta powinna mieć wybór, ale taki prawdziwy, a nie taki, który wynika z braku alternatyw. Czas, aby społeczeństwo przestało traktować bierność zawodową kobiet jako ich osobistą decyzję i zaczęło dostrzegać systemowe bariery, które je do niej zmuszają. Dopiero wtedy „ciche rezygnacje” przestaną być normą, a kobiety będą mogły realizować się zawodowo na równi z mężczyznami.

Podsumowanie

Dzień Kobiet to nie tylko kwiaty i życzenia, ale też moment refleksji. Każda kobieta powinna mieć prawo do wyboru, rozwijania swojej kariery, ale też do tego, by poświęcić się rodzinie. Wybór ten nie może być wymuszony przez systemowe bariery. Ciche rezygnacje nie są jedynie indywidualnymi decyzjami, to sygnał, że nadal wiele jest do zrobienia.

Niech tegoroczny Dzień Kobiet będzie nie tylko świętem, ale i przypomnieniem, że w sprawie równości zawodowej każda zmiana ma znaczenie, i tak naprawdę każda z nas może być jej częścią.

Czy nie nadszedł czas, by o kobietach pamiętać nie tylko 8 marca? Czy to nie pora, aby równość była rzeczywistością, a nie tylko marzeniem?

 

Autorka: Dominika Kopańska